„Byłem w piekle. Nie polecam. Opowieść o nawróceniu z Ryśkiem Riedlem w tle.” Autor: Maciej Sikorski

image003Tytuł: Byłem w piekle. Nie polecam.
Podtytuł: Opowieść o nawróceniu z Ryśkiem Riedlem w tle.
Autor: Maciej Sikorski
Wydawca: Wydawnictwo Niecałe, Bytom 2017 r.

Świat młodzieżowego buntu, muzyki, narkotyków, New Age i drogi w przepaść, a w końcu wielkiego nawrócenia.
W pierwszej części książki – pasjonująca historia przyjaźni z wokalistą zespołu Dżem.

Fragmenty książki:
Któregoś dnia Rysiek usłyszał, jak Pudel czy ktoś inny proponuje mi działkę. Zareagował bardzo nerwowo. – Sam wpieprzony jesteś w to gówno i jeszcze chcesz, żeby ktoś w to wdepnął? – krzyczał. Od tego czasu nikt już w jego domu nie zaproponował mi ćpania.

Gdy siedziałem sam na środku pokoju, medytowałem, poczułem przypływ czegoś zimnego, czegoś, co wzbudziło mój strach. Po chwili stała się rzecz jeszcze dziwniejsza. Ktoś lub coś poruszało na szyi moimi koralami. A nikogo nie było. Nagle zaczęły burzyć mi się myśli. Wpadłem w jakiś obłęd, który popychał mnie do tego, żeby spróbować się zabić (…).Drzwi, nieotwierane od wewnątrz, otworzyły się za naciśnięciem klamki. Ktoś je otworzył. Od środka. I nie byłem to ja. A ze mną w domu nie było przecież nikogo… Ja leżałem już bardzo osłabiony w wannie i pamiętam, że gdy M. z kolegą weszli do łazienki, zareagowałem przedziwnie. Zacząłem krzyczeć nie swoim głosem, przypominającym głos deathmetalowego wokalisty. M. też była przerażona, wiedziała, że ten głos nie należy do mnie. Moja reakcja była bardzo dziwna, bo w ciągu kilku sekund wskoczyłem w spodnie i bluzę i wybiegłem z domu.

Ze wstępu Marcina Jakimowicza

Ta opowieść nadaje się na serial. A i tak trzeba byłoby podzielić go na sezony. Nieprawdopodobna jest droga, którą przeszedł Maciek. Pełna zawirowań, pęknięć, lokalnych trzęsień ziemi, rozczarowań, stąpania po terytorium wroga. Sprawdzania nowych przestrzeni, białych plam na duchowej mapie. Stąpał po grząskim gruncie. Bóg znalazł go na złowrogim terytorium.

Słowo wstępne bpa Andrzeja Siemieniewskiego

Autor zaprasza nas do niezwykłej wędrówki. Ścieżką tego wędrowania jest wiele burzliwych lat życia, jej zapisem – leżąca przed nami książka,
a drogowskazem? Drogowskaz długo pozostawał ukryty, by objawić się dopiero po wielu latach (…) Dlatego warto otworzyć tę książkę, zaczynając od tego, co zdaje się błądzeniem po omacku, aby dotrzeć do sedna: »Niech dzięki czynią Panu za jego miłosierdzie za jego cuda dla synów ludzkich« (Ps 107).
_________________________________________________________________
Maciej Sikorski – instruktor teatralny, pomysłodawca i za­łożyciel teatru „EXIT”, działającego przy Stowarzyszeniu Osób Niepełnospraw­nych i Ich Przyjaciół „Klika” w Krakowie. Autor i jeden z wykonawców 11-odcinko­wego widowiska „Historia Polski wg dzie­ci”. Pomysłodawca katechezy multime­dialnej „Szukałem siebie, znalazłeś mnie”, w której także występuje. W ramach ze­społu Fundacji Budzenia Pasji realizuje liczne projekty kulturalne i edukacyjne. Prowadzi blog „EXIT” na stronach „Gościa Niedzielnego”. Mąż Aliny i szczęśliwy oj­ciec 6 dzieci na ziemi i jednego w niebie. _________________________________________________________________
Wydawnictwo „Niecałe”, „Byłem w piekle. Nie polecam.”, s. 160, oprawa miękka ze skrzydełkami, cena detaliczna 29,90 zł. Książka dostępna w dobrych księgarniach, oraz na www.niecale.pl


Polecamy najnowszą książkę ewangelizatora Arkadiusza Łodziewskiego – „BOŻY PORADNIK ODZYSKIWANIA RADOŚCI”

 



Polecamy rozmowę z autorem poradnika Arkadiuszem Łodziewskim, która ukazała się na portalu FRONDA (link poniżej):

Arkadiusz Łodziewski dla Frondy: Bóg otworzył mi wszystkie drzwi  http://www.fronda.pl/a/arkadiusz-lodziewski-dla-frondy-opowiada-o-swoich-ksiazkach-i-lasce-bozej,90388.html

Wcześniejsze „Poradniki” okazały się być bestselerami, tłumaczonymi na języki obce. Czy „BOŻY PORADNIK ODZYSKIWANIA RADOŚCI” rozejdzie się w jeszcze większym nakładzie? Śmiemy twierdzić że tak!

Książkę można zamówić u samego autora. W cenie 16 zł zawierają się koszty przesyłki na terenie Polski. Szczegółowe informacje poniżej:

„Uzdrowienie z czerniaka złośliwego – potwierdzone medycznie. To jeden z największych znaków, jakie do tej pory widziałem. ” Marcin Zieliński

Poniżej świadectwo uzdrowienia, zamieszczone na profilu fb Marcina Zielińskiego
16508667_1844787055807342_5691135208731480709_n
(dane zakryte z uwagi na kwestie prawne i ochronę danych osobowych)

„Uzdrowienie z czerniaka złośliwego – potwierdzone medycznie. To jeden z największych znaków, jakie do tej pory widziałem.

Wiktoria przyszła na spotkanie ze zmianą rakową na brodzie. Histopatologia wykazała, że jest to czerniak złośliwy, lekarz nie dawał jej wielu szans na długie życie. Podczas modlitwy poczuła, że coś się stało. Po powrocie okazało się, że zmiana zmieniła barwę, a po 4 dniach zniknęła (widać na zdjęciu). Wyniki badań wykazały brak zmian rakowych. To jeszcze nie wszystko.. Zachęcam do przeczytania świadectwa dalej i udostępniania. Jezus jest Panem!!!

„Urodziłam się z wadą serca, którą lekarze usunęli mi w lipcu 2016 roku. Przez całe życie więc żyłam w strachu czy zaraz nie stanie mi serce. Nie mogłam cieszyć się dzieciństwem jak moi rówieśnicy. I przyznaje, nigdy nie miałam łatwo. W wieku 13 lat zostałam zgwałcona. Był to jeden z najgorszych okresów mojego życia. Zaczęłam nienawidzić Boga i siebie. Ten drań zrobił mi dosyć dużą blizne na nadgarstku. Nie mogłam na nią patrzeć. Dużo ludzi o nią pytało. Nie mogłam tak żyć. Jedyne o czym wtedy marzyłam to o spokoju. Nie umiałam spotykać się z moim przyjaciółmi, ani siedzieć w domu. Dlatego zaczęłam chodzić do kościoła, szczególnie w godzinach gdy jest pusty. Zawsze gdy w nim byłam płakałam i krzyczałam. Nie wiem czy to ze złości czy może z bezsilności. Miałam dopiero 13 lat. W listopadzie 2016 roku okazało się, że znamie które mam od urodzenia zamieniło się w raka skóry. Miałam badanie histopatologiczne, które wykazało, że jest to groźny rak skóry z możliwymi przerzutami do gardła. Mam dopiero 15 lat i nie chciałam umierać. Zbyt długo walczyłam. Nie wyobrażałam sobie tego. Przede mną jeszcze całe życie. Jak każda młoda osoba mam swoje plany i marzenia. Po miesiącu straciłam częściowo głos. Nie umiałam się nikomu przyznać że umieram, bo nie chciałam litości. Starałam się żyć normalnie. I trafiłam na rekolekcje, których byłeś prowadzącym. I nawet nie marzyłam o tym, aby Bóg mnie uzdrowił. W trakcie modlitwy o uzdrowienie czułam, że coś dziwnego się ze mną dzieje. Po tym wszystim zauważyłam, że moje znamie się zmniejszyło i kolor wyblakł. Był mocno bordowy, a zmienił się w jasny róż. Następnego dnia trafiłam do Ciebie na modlitwę wstawienniczą. Kiedy złapałeś mnie za ręce i zacząłeś się modlić czułam jakbyś zrywał bliznę z mojego nadgarstka. Blizna zniknęła i zostałam uwolniona od tego zła, które ciągle ze mną było. Jednak to nie koniec. Dzisiaj spojrzałam w lustro i zobaczyłam że po znamieniu nie ma ani śladu. Głos też wrócił. Jestem pewna, że wyzdrowiałam. Zmieniłeś moje życie. Dla mnie to nie było tylko uzdrowienie. Dzięki Tobie w przyszłości będę mogła założyć rodzinę. Będę mogła służyć Bogu. Skończyć wymarzone studia. Jezus dał mi przez Ciebie NORMALNE życie. Dzięki temu, że dajesz przez swoje ręce działać Duchowi Świętemu, ludzie tak prości jak ja mogą być szczęśliwi. 30 stycznia miałam wizytę u lekarza by zrobić dodatkowe badania i odbyć zabieg. Lekarz chyba z początku nie dowierzał temu co widział. Pytał kiedy, jak, kto itd. Wezwał innych lekarzy, bo naprawdę ciężko było mu uwierzyć. Przyznał, że nie widział zbytnio dla mnie szans, że rak był już mocno rozwinięty i praktycznie nieuleczalny. I pierwszy raz w historii jego kariery zawodowej spotkał się z czymś takim. Zrobili mi też dermatoskopie. Nie wykazała ona żadnych niebezpiecznych zmian.Chwała Bogu!!!”

źródło: https://www.facebook.com/marcinzielinskiposluga/